Przyszłość programu Rodzina 500+. Do skasowania czy podniesienia?

Wiele wskazuje na to, że zaczęła się przedwyborcza gra programem Rodzina 500+. Najpierw pojawiła się informacja, że pieniądze jakie w ramach tego powszechnego programu dostają polskie rodziny zostaną ograniczone poprzez wprowadzenie progów dochodowych, ostatnio zaś media napisały o “przecieku” z kręgów partii rządzącej, wedle którego może dojść do podwyżki kwoty świadczenia z 500 do 800 złotych. Rozstrzał deklaracji znaczny, ale efekt decyzji jakie w tej sprawie zapadną będzie bardzo ważny dla kondycji polskich rodzin.

W dniu 4 października br. wiceminister finansów Artur Soboń w rozmowie z portalem gazeta.pl, powiedział, że możliwe jest wprowadzenie progów dochodowych przy sztandarowym programie społecznym rządów Zjednoczonej prawicy:

“W programie 500 plus rzeczywiście takie progi mogłyby być. Warto o tym rozmawiać. Rozmawiamy na temat różnych scenariuszy, gdyż sytuacja zewnętrzna jest teraz ekstremalnie trudna.”

Zmiany w 500+?

Dwa dni później w mediach społecznościowych Soboń wcześniejsze swoje słowa unieważnił pisząc, że  “ŻADNYCH planów wprowadzenia progów w programie 500+. Środki na ten cel są w budżecie państwa”. Deklaracja ta została wzmocniona przez premiera Mateusza Morawieckiego 7 października br. podczas konferencji prasowej, która miała miejsce tego dnia.

O sprawie wypowiedział się także Jarosław Kaczyński: “Myśli się o waloryzacjach, ale nie mogę w tej chwili nikomu niczego obiecać” – zadeklarował prezes PiS w czasie spotkania w Częstochowie 15 października br.

18 października “Super Express” opublikował zaś wypowiedź anonimowego polityka PiS, który miał powiedzieć, że waloryzacja programu Rodzina 500+ jest koniecznością polityczną. “Nie ma innego wyjścia. Chcemy to wprowadzić na wiosnę”. “Z czymś do wyborów musimy pójść. 500 plus jest warte coraz mniej i trzeba zamienić 500 plus na 800 plus. W rządzie jest to mocno rozważane” – mieli usłyszeć dziennikarze.

Jest to o tyle interesujące, że Marlena Maląg, minister rodziny i polityki społecznej, jeszcze na początku października deklarowała, że podwyżka w ramach programu “Rodzina 500+” nie jest brana pod uwagę.

Być może mamy do czynienia z zaplanowaną akcją informacyjną czynników rządowych, które chcą w wyniku odnowionego zainteresowania tematem, otrzymać zwrotną informacją od społeczeństwa, co sądzi ono zarówno o możliwość ograniczenia dostępności programu, jak i jego rewaloryzacji.

Polacy nie chcą 500 plus?

Według badania jakie wykonał Instytut Badań Pollster  na zlecenie “Super Expressu” tylko 37 proc. respondentów opowiedziało się za podniesieniem kwoty świadczenia, aż 51 było przeciwne tego rodzaju zmianie.

Czy rzeczywiście jednak Polacy nie są już zainteresowani programem “Rodzina 500+”? Sondaż można czytać w rozmaity sposób, np. jako ukrytą deklarację polityczną, który przykrywa stosunek badanych do samego programu. 

Trzeba mieć nadzieję, że “Rodzina 500+” zostanie z nami, może nawet “urośnie” i nie zostanie poddana modyfikacjom ograniczającym program do wybranych według progów majątkowych grup społeczeństwa. Program ten, oprócz celów demograficznych, miał zapewnić rodzinom sprawiedliwszy udział w dobru wspólnym i rencie rozwojowej kraju.

Do czasu wprowadzenia programu “Rodzina 500+” można było mówić o przynajmniej ćwierćwieczu ekonomicznej dyskryminacji rodzin w Polsce, szczególnie wielodzietnych. I rzeczywiście program ten miało przełomowe znaczenie szczególnie w ograniczeniu skrajnego ubóstwa polskich rodzin. Ten program wciąż jest potrzebny.

Tomasz Rowiński