Kolejni lekarze karani za poglądy. Pacjenci zaczynają protestować!

Po wyrzuceniu programu “Warto Rozmawiać” z TVP do naszej redakcji napływały świadectwa o haniebnych postawach lekarzy, którzy po ogłoszeniu pandemii C-19 odmawiali udzielenia pacjentom pomocy lub – zamiast skierować ich na stół operacyjny – kierowali ich na wymaz, czyli test PCR.

Bywało tak, że pacjenta z pozytywnym testem i bez objawów COVID-19, ale z ciężkim problemem kardiologicznym lub wymagającego natychmiastowej operacji kierowano na oddział covidowy. Znam historię pacjenta z Opoczna, który już z tego oddziału żywy nie wyszedł. Nie słyszałem, żeby wobec lekarzy, którzy podjęli takie decyzje, wytoczono postępowania dyscyplinarne.

Nie słyszałem też o żadnych kłopotach psychiatry, który zaburzoną dziewczynę, oznajmiającą, że nie będzie funkcjonować jako kobieta i pragnącą być atrapą mężczyzny, zamiast leczyć psychicznie po dwóch wizytach skierował na amputację zdrowych piersi.

Postępowania dyscyplinarne zostały natomiast wdrożone wobec uczciwych lekarzy, którzy zakwestionowali rozporządzenia pandemiczne – leczyli skutecznie pacjentów dostępnymi środkami. W ostatnich miesiącach sądy lekarskie zawiesiły uprawnienia m.in. prof. dr. hab. Andrzejowi Frydrychowskiemu, dr. Zbigniewowi Martyce i prof. Janowi Talarowi. Znam tych lekarzy i wiem, że są to znakomici fachowcy. Liczne świadectwa wdzięcznych pacjentów potwierdzają ich wyjątkowe kompetencje i wzorową postawę wobec chorych.

Wiele lat temu w programie “Warto Rozmawiać” gościliśmy prof. Jana Talara i jego pacjentów. Po ciężkich urazach nie dawano im szans na przeżycie. Po zdiagnozowaniu u nich śmierci pnia mózgu zostali zakwalifikowani jako potencjalni dawcy organów. Uratowani zostali dzięki terapii u prof. Talara. Odzyskali świadomość, a potem powoli nabierali sił. Dla izb lekarskich jednak nie liczą się uratowani pacjenci czy doświadczenie i wiedza lekarza. Zbrodnią medyków są ich poglądy i wypowiedzi. Przestępstwem są metody leczenia niezgodne z narzucanymi schematami.

Teraz dowiadujemy się, że wobec 14 medyków leczących pacjentów cierpiących na przewlekłą boreliozę terapią antybiotykową (metodą ILADS, akceptowaną w wielu krajach, ale nie w Polsce) rozpoczęto postępowanie zmierzające do zawieszenia im uprawnień.

Pacjenci i rodziny zareagowali na tę skandaliczną decyzję. Na poniedziałek, 7 sierpnia, zapowiedziany jest protest w Warszawie pod siedzibą Naczelnej Izby Lekarskiej przy ul. Sobieskiego. Pacjenci i ich rodziny będą tam od godz 11:00.

ZOBACZ CAŁY WIDEOFELIETON JANA POSPIESZALSKIEGO:

CZYTAJ TAKŻE: Oskarżenie wobec lekarzy wadliwe