Czy antykonstytucyjne partie zdemolują porządek społeczny? Marek Jurek bije na alarm

Komentując wynik wyborów były marszałek Sejmu, wieloletni polityk prawicy, Marek Jurek, rozważa, jakie możliwości ma dzisiaj Zjednoczona Prawica. Choć PiS nie ma szans na utworzenie rządu, czy w obronie najważniejszych wartości zechce budować trwałe sojusze również z posłami innych ugrupowań, które ten rząd będą tworzyć? Skoro wiosną tego rok, tak wielu posłów PSL opowiedziało się za obroną dobrego imienia św. Jana Pawła, czy w oparciu o tzw. etos wojltyliański i solidarnościową tradycję możliwa będzie w nowym Sejmie współpraca na rzecz obrony życia, obrony suwerenności i obrony rodziny?

Kolejną przesłanką, która może mieć optymistyczny wydźwięk, jest wynik referendum. Choć rezultat nie ma skutków prawnych, to jednak za ochroną polskich granic, przeciw napływowi nielegalnych migrantów i za zachowaniem majątku Skarbu Państwa opowiedziało się ponad 40% spośród osób, które pofatygowały się do urn (czyli niemal 11 mln Polaków). Zważywszy, że suma głosów dla PiS, Konfederacji i PJJ wyniosła ok 9,5 mln, zatem w grupie uczestniczących w referendum jest półtora miliona wyborców spośród elektoratu nowych koalicjantów. Co może wynikać z tego faktu dla tych, którzy uformują nowy rząd, choćby w kontekście zagadnień referendalnych?

Rozmówca Afirmacji wraca do przedwyborczej zapowiedzi Donalda Tuska dot. aborcji. Ochrona życia należy wszak do fundamentalnych wartości konstytucyjnych. Lider KO, ogłaszając, że na listach jego ugrupowania nie ma miejsca dla tych, którzy nie popierają aborcji do 12 tygodnia od poczęcia, sam wypycha swoją formację z grona partii konstytucyjnych. Marek Jurek przypomina ponadto, że przecież w zapisach deklaracji ideowej PO zawarta została ochrona życia. Partia, w której pozwala się łamać obowiązującą deklarację ideową własnego ugrupowania i łamać Konstytucję, sama łamie rządy prawa i narusza demokratyczny porządek. Jedną zaś z zasad demokracji jest to, że ustalone reguły stoją ponad wolą nawet charyzmatycznego lidera.

Jakie zadania stoją przed prawicą w nowej roli?

W tym kontekście Marek Jurek zauważa, że prawica jest w tym samym momencie co 30 lat temu, w 1993 r., gdy władzę przejęli komuniści, a prezydentem był Lech Wałęsa. Za 2 lata mamy wybory prezydenckie i dla prawicy jest to szansa, by pokazać, że wyborcy pragną nadal, by kraj szedł w kierunku, w którym zmierzał przez ostatnie osiem lat. Marek Jurek nazywając nadchodzące dwa lata okresem przejściowym.

PiS uzyskał wystarczające poparcie społeczne, by być tą siłą, która będzie stać na straży Konstytucji i suwerenności Polski. Bronić instytucji państwa narodowego przed zakusami Komisji Europejskiej i próbą utworzenia przez Brukselę oligarchicznego super państwa.

Były marszałek Sejmu podkreśla, jak ważną rolę ma teraz prezydent. Przez najbliższe dwa lata Andrzej Duda pozostawać będzie strażnikiem Konstytucji. To zobowiązanie wobec narodu, zobowiązanie wobec wielomilionowej rzeszy wyborców, którzy powierzyli mu ten mandat. Wybory parlamentarne nie uchylają poprzednich, prezydenckich. Suweren – naród powołał teraz do współpracy prezydenta i nowy rząd. Andrzej Duda powinien zdecydowanie wyjść do nowej koalicji z przesłaniem: “Ja szanuję wasz mandat – wy uszanujcie mój”.

Konstytucja nie jest tylko techniczną instrukcją, jak wyłaniać władze. To system norm, drogowskaz i zbiór wartości społecznych, które państwo musi wykonywać. Owszem, istnieją ekstremistyczne ugrupowania antykonstytucyjne, jak radykalna lewica obyczajowa, ale większość partii konstytucyjnych ma strzec, aby antykonstytucyjna mniejszość nie demolowała ładu państwowego. Ugrupowania, które szanują porządek demokratyczny i konstytucyjny, z takimi ekstremistami koalicji nie powinny zawierać. Tak powinien działać normalny system, oparty o szacunek dla państwa i Konstytucji.

Rozmówca Afirmacji zwraca uwagę, że prawica jako formacja ideowa, ale też Polska jako kraj, wchodzi w dwuletni okres przejściowy, w którym albo wskutek wygranych wyborów prezydenckich nastąpi cofnięcie rewolucji i odbudowa obozu prawicy, albo konsolidacja opcji lewicowo-liberalnej.

CZYTAJ TAKŻE: “Lektury domowe”: Jaka przyszłość czeka polską prawicę? Czy uratujemy Polskę przed dyktatem UE?