Media społecznościowe staną przed sądem. Fala pozwów za treści szkodzące dzieciom

Największe koncerny z branży mediów społecznościowych muszą zmierzyć się z falą pozwów za naruszenie bezpieczeństwa dzieci. Do sądu zostały podane firmy posiadające Facebook, Youtube, Instagram, TikTok, czy Snapchat.

Globalne koncerny takie jak Meta, ByteDance, Alphabet i Snap zostały oskarżone o prowadzenie swoich platform w sposób szkodzący dzieciom. Akcja składania pozwów dotyczy Stanów Zjednoczonych.

Giganci mediów społecznościowych zostali zmuszeni, decyzją sądu federalnego, do kontynuowania obrony w procesie dot. negatywnych skutków platform społecznościowych dla dzieci. Yvonne Gonzalez Rogers, Sędzia Sądu Dystryktowego Stanów Zjednoczonych na Północny Dystrykt Kalifornii, odrzuciła wniosek technologicznych koncernów.

Firmom z branży social media zależało na odrzuceniu ponad 140 pozwów skierowanych przeciwko nim. Teraz będą musieli stanąć w sądzie.

Orzeczenie sprzed kilku tygodni stwierdza, że prawo gwarantujące wolność słowa nie chroni w tym przypadku platform takich jak Facebook, Instagram, Youtube, czy TikTok przed konsekwencjami w sądzie. Zarzuty dotyczą bowiem samej konstrukcji i obowiązujących na tych portalach algortymów, a nie publikowanych treści.

Szkoły przeciwko gigantom mediów społecznościowych

Szkoły z całych Stanów Zjednoczonych wytoczyły pozwy przeciwko Meta, ByteDance, Alphabet i Snap. Placówki edukacyjne zarzucają gigantom z branży social media, że ich platformy powodują szkody fizyczne i emocjonalne dzieciom.

Sędzia Gonzalez Rogers zauważa, że wiele zarzutów nie “dotyczy wolności słowa”, a “wad” na samych platformach. Chodzi o niewystarczające mechanizmy kontroli rodzicielskiej, brak “solidnych” systemów weryfikacji wieku i trudny proces usuwania konta.

Zajęcie się tymi wadami nie wymagałoby od pozwanych podmiotów zmiany przekazywanych treści – napisała sędzia Gonzalez Rogers – Na przykład powiadomienia dla rodziców mogłyby w sposób faktyczny dać władzę rodzicom do ograniczenia dostępu swoim dzieciom do platformy.

Sędzia Rogers odrzuciła niektóre zarzuty skierowane przeciw koncernom technologicznym. Chodziło m.in. o działanie “uzależniających” algorytmów, czy brak limitów czasowych do korzystania z platform. W uzasadnieniu znalazła się informacja o tym, że te obszary są chronione “Sekcją 230” ustawy o przyzwoitości komunikacji.

Wcześniej, bo w październiku, 42 amerykańskie stany również zdecydowały się na złożenie pozwów przeciwko Meta. W treści pozwu znalazły się zarzuty wobec Facebooka i Instagrama o spowodowanie “głębokich zmian w psychologicznej i społecznej rzeczywistości pokolenia młodych Amerykanów”.

Prawnicy: znaczące zwycięstwo rodziców

Prawnicy reprezentujący powodów stwierdzili we wspólnym oświadczeniu, że „orzeczenie sądu odrzuca nadmierną i nieprawdziwą tezę głoszoną przez Big Tech, że Sekcja 230 lub Pierwsza Poprawka powinny im przyznać ogólną nietykalność za szkody, jakie wyrządzają swoim użytkownikom”.

Decyzja z dzisiaj to znaczące zwycięstwo dla rodzin dotkniętych szkodami wynikającymi z niebezpieczeństw mediów społecznościowych – twierdzą główni prawnicy reprezentujący powodów, Lexi Hazam, Previn Warren i Chris Seeger.

Do całej sprawy odniósł się również rzecznik Google, José Castañeda. Stwierdził, że zarzuty zawarte w skargach są “po prostu nieprawdziwe“. Dodał ponadto, że jego firma “stworzyła na YouTube odpowiednie dla wieku doświadczenie z użytkowania strony dedykowane dzieciom i rodzinom , a sami rodzice mają do użytku odpowiednie narzędzia kontroli”.

Firma Snap, właściciel Snapchata, odmówiła komentarza do sprawy. Meta i ByteDance nie wydały oświadczenia.

Świadomość o szkodliwości mediów społecznościowych jest co raz większa

W przeszłości częstą praktyką stosowaną przez sądy w Stanach Zjednoczonych było odrzucanie pozwów skierowanych przeciwko gigantom z branży mediów społecznościowych. Przykładem jest choćby głośna sprawa “Herrick v. Grindr” z 2019 roku.

Wzrost świadomości społecznej na temat szkodliwości mediów społecznościowych powoduje jednak zauważalną zmianę w decyzjach amerykańskich sądów. Wnioski z badań naukowych dotyczących negatywnego wpływu platform na najmłodszych przebiły się do opinii publicznej. To powoduje presję wyborców na ustawodawców, a ta z kolei skutkuje inicjatywami wymierzonymi w bezkarność mediów społecznościowych.

Orzeczenie sędzi Gonzalez Rogers z Sądu Dystryktowego USA na Płn. Dystrykt Kalifornii nie stwierdza, że jednoznacznie winy mediów społecznościowych za szkody wyrządzane dzieciom. Jednakże, dopuszczenie szkół, czy poszkodowanych rodzin do procesu toruje drogę w walce o bezpieczeństwo dzieci w internecie.

źródło: theverge.com

CZYTAJ TAKŻE: Brak spotkań z rodziną i przyjaciółmi zwiększa ryzyko śmierci. Znamy wyniki badań

ZOBACZ TAKŻE: