Tragiczne dane. Aborcja najczęstszą przyczyną śmierci w 2022 roku

Jak wynika ze statystyk zebranych przez Worldometers, w wyniku aborcji w ubiegłym roku zmarło więcej ludzi, niż z jakiejkolwiek innej przyczyny śmierci.

Worldometers to niezależna strona internetowa zbierająca dane od rządów i innych organizacji, a następnie publikująca je wraz z szacunkami i prognozami na podstawie uzyskanych wcześniej liczb. W ostatnim czasie opublikowała informację, że w 2022 roku na całym świecie dokonano ponad 44 miliony aborcji. Dane pochodzą z arkusza informacyjnego Światowej Organizacji Zdrowia, która szacuje jeszcze wyższą liczbę zabójstw nienarodzonych dzieci. Według WHO każdego roku na całym świecie ma bowiem miejsce około 73 milionów aborcji.

“W USA, gdzie prawie 30% ciąż jest nieplanowanych, a 40% z nich kończy się zabiciem dziecka, dokonuje się od 1 500 do 2 500 aborcji dziennie. Blisko 20% wszystkich ciąż w USA (z wyłączeniem poronień) zostaje przerwanych przez aborcję. Instytut Guttmachera donosi o 930 160 aborcjach przeprowadzonych w 2020 r. w Stanach Zjednoczonych, przy wskaźniku 14,4 na 1000 kobiet” – donosi Worldometers.

Porównując liczbę aborcji z innymi przyczynami śmierci, w tym nowotworami, HIV, wypadkami drogowymi i samobójstwami, aborcje znacznie przewyższają wszystkie inne przyczyny. Dla porównania, szacuje się, że 9,6 miliona ludzi zmarło na nowotwór w 2022 r., 6 milionów z powodu palenia papierosów, a 2 miliony zmarło na HIV / AIDS. Rejestrowane są również np. zgony z powodu malarii i alkoholu.

67,1 miliona osób zmarło w zeszłym roku z powodu innej przyczyny niż aborcja. Oznacza to, że aborcje stanowiły prawie 40% każdego zgonu na całym świecie w zeszłym roku.

Dla porównania Worldometers wskazuje, że w 2022 roku na COVID-19 zmarło około 3,1 miliona ludzi na całym świecie. Jest to wielokrotnie zawyżona suma, ponieważ znaczna większość uwzględnionych zgonów nie wynika z samego wirusa, lecz z tzw. chorób współistniejących. Jednak nawet w świetle tych liczb aborcja jest 14 razy bardziej śmiertelna niż COVID-19.

Źródło: lifenews.com