“Lektury domowe”: Byłeś wprowadzany w błąd. “Wylecz się” z antykościelnych stereotypów

Tę książkę może przeczytać każdy – niezależenie od wieku, wykształcenia czy zainteresowań. Tematyka jej obejmuje szeroki obszar wiedzy zarówno o historii, jak i współczesności, a lekturze sprzyja popularyzatorska forma. Zbiór stosunkowo krótkich tekstów zawiera zarówno informacje o faktach, jak i ich interpretacje wyjaśniające ich przyczyny oraz skutki. Książka, jak zawsze u tego autora, oparta jest na rzetelnej wiedzy historyka, a jednocześnie pisana z talentem publicysty, który potrafi opowiadać nawet o sprawach najbardziej kontrowersyjnych i skomplikowanych w sposób bardzo komunikatywny i często nawet zabawny. A to dzięki pewnej domieszce ironii, z jaką potrafi kreślić obrazy.

“Światło i ciemność” Vittorio Messoriego to kolejny już tom zawierający teksty publikowane wcześniej we włoskiej prasie katolickiej. Motywem przewodnim książki jest prezentacja wydarzeń zarówno historycznych, jak i współczesnych z perspektywy katolickiego intelektualisty, który potrafi identyfikować fałszywe stereotypy, propagandowe slogany oraz sztucznie kreowane narracje. Znany z wcześniejszych książek autentyczny nonkonformizm Messoriego jest gwarancją, że lektura ta będzie zaskakująca i pełna niespodzianek w odniesieniu do tematów, o których wydawało się, że coś już wiemy. Autor należy do tego kręgu ludzi, którzy przeżyli autentyczne nawrócenie na wiarę katolicką jako ludzie dorośli. Od tamtej pory cała jego aktywność zawodowa koncentruje się na tym, co zwykle nazywa się apologetyką, czyli obroną wiary chrześcijańskiej przez fałszywymi zarzutami oraz racjonalnym uzasadnianiem prawd wiary i przesłania Ewangelii.

https://pomagam.pl/ah846n

Urojony ateizm Darwina

“Światło i ciemność” pozwala czytelnikom dostrzec prawdziwe obrazy rzeczywistości oraz poznać i zrozumieć motywy działania i myślenia ludzi, które zazwyczaj pozostają ukryte pod warstwą fałszywych stereotypów i propagandy. Jednym z klasycznych przykładów irracjonalnej i fałszywej narracji apostołów ateizmu jest teoria ewolucji. Karol Robert Darwin w połowie XIX w. opublikował wyniki swoich badań pt. „O powstawaniu gatunków drogą doboru naturalnego”. Książka ta została przez ateistów uznana za podstawę „naukowego” ateizmu, który zdefiniował dogmat o tym, że nauka dostarcza dowodów na to, że Bóg nie istnieje, a religia jest wymysłem ludzi.

Stało się tak wbrew intencji Darwina, który został pochowany w westminsterskiej katedrze, a na uniwersytecie Cambridge uzyskał doktorat z teologii. Jego teorie nie wykluczały istnienia Boga Stwórcy, a jedynie podsuwały myśl, że ustanowił on podstawowe prawidłowości wszechświata. Wiele wskazuje na to, że Darwin nie widział sprzeczności między wiarą w Boga a teorią ewolucji. Zmiany biologiczne gatunku ludzkiego nie są sprzeczne z wiarą w Boga Stwórcę człowieka, ani nie wykluczają jego interwencji w procesie antropogenezy, która do dzisiaj nie jest naukowo udowodniona, lecz opiera się na hipotezach. Tymczasem intelektualiści nieustannie powtarzają fałszywą tezę o tym, że Darwin zbudował fundamenty współczesnego ateizmu.

Współcześni darwiniści mają jednak problem z tym, że ludzie nauczyli się zapobiegać procesowi naturalnej selekcji gatunku. Budują szpitale, produkują lekarstwa i ratują ludzi, którzy bez pomocy musieliby umrzeć. A to jest niezgodne z prawami natury wg teorii Darwina, której ludzie jako gatunek zwierząt powinni podlegać. Innym ponurym paradoksem w tej dziedzinie jest fakt, że ci sami ludzie zazwyczaj gorliwie popierają aborcję, która także jest fundamentalnie sprzeczna z procesem naturalnej selekcji gatunku.

Przywołując tę historię Messori pokazuje, jak bardzo współczesna edukacja i równocześnie medialna infosfera są nasycone fałszywymi stereotypami. Książka opisuje dziesiątki podobnych przykładów, gdzie prawda historyczna została złożona w ofierze na ołtarzu walki rozmaitych ideologii z religią lub chrześcijaństwem.

CZYTAJ TAKŻE: Lektury domowe: Czy Jezus naprawdę miał żonę? O odkłamywaniu antykatolickiej narracji

Spowiedź z grzechów fantomowych

Innym obszarem tematów opisywanych przez Messoriego są konflikty pojawiające w łonie Kościoła katolickiego zarówno w przeszłości, jak i w czasach nam współczesnych. Od czasu “Raportu o stanie wiary”, opublikowanego wspólnie z kardynałem Ratzingerem, Messori często bywa krytykowany przez “postępowe” środowiska katolickie, z którymi odważnie polemizuje. Dzięki temu także zyskuje nowych czytelników, którzy podzielają jego punkt widzenia.

Jednym z przykładów zawartych w książce jest wątek dotyczący ekspiacji za dawne grzechy Kościoła. Wybitny historyk średniowiecza Etienne Gilson pisał w odniesieniu do reform Soboru Watykańskiego, że w niektórych przypadkach “Kościół nie powinien chrzcić, tylko bierzmować”. To znaczyć nie spieszyć się z akceptowaniem modnych nowinek i mód, ale badać je i oceniać po owocach. Autor wskazuje, że dotyczy to nie tylko nowinek socjologicznych, psychologicznych czy klimatycznych, ale także modnych trendów duszpasterskich Kościoła. Do nich należy publiczne przepraszanie za prawdziwe, ale też nazbyt często wyimaginowane błędy Kościoła. Zazwyczaj wynikają one z “grzechu śmiertelnego” historyków, czyli anachronizmu, który każe im oceniać i wyjaśniać zdarzenie z historii w oparciu o wiedzę współczesną, a nie tę właściwą dla danej epoki. Notabene na płaszczyźnie etycznej warto raczej bić się we własne piersi, a nie w piersi braci w wierze sprzed setek lub nawet tysiąca lat.

Historyk Franco Cardini przypomniał niedawno, że “katolicy dużo wiedzą o błędach i potwornościach popełnionych przez katolików, lecz prawie nic o doznanych krzywdach”. Cardini podaje nieznany szerzej katolikom przykład Lorda Protektora Anglii Oliwera Cromwella, który był jednym z najokrutniejszych siepaczy w dziejach świata. Organizował masowe akty ludobójstwa katolików angielskich, szkockich i irlandzkich. Jak dotąd ani monarchia brytyjska, ani wspólnoty protestanckie nie organizują publicznych aktów ekspiacji i rozpamiętywania swych rzeczywistych zbrodni wobec katolików. “Być może mają więcej zmysłu historii niż zakompleksieni katolicy, którzy organizują tego typu kampanie, szczególnie w przypadkach zupełnie nieoczywistych” – pisze Messori.

CZYTAJ TAKŻE: Obalając mity i czarną legendę. Recenzja książki “Epopeja krucjat”

Cnota cierpliwości i sens apologetyki

“Światło i Ciemność” to piąty już tom tekstów Messoriego publikowanych w dzienniku “Avvenire” wydawanym przez włoską Konferencję Episkopat. Przed laty zachęcił autora do ich publikacji kard. Giacomo Biffi z Bolonii. Kiedy dotarła do niego wiadomość, że Messori podziękował redakcji gazety za gościnę i zrezygnował z publikacji, ponieważ jest już zmęczony powtarzającymi się połajankami i atakami ze strony niektórych hierarchów Kościoła, kardynał napisał do niego w liście: “Darem niezbędnym do aktywności w Kościele, po miłości do Pana Jezusa, jest cnota cierpliwości. Proszę by Panu była udzielona, a także mnie i tym, którzy nie popadają w zdumiewającą nieroztropność w tak wielu okolicach świata Chrześcijańskiego”. Messori nie zrezygnował ze swej misji realizowanej na innych polach, a jego książki nadal pełnić będą rolę przewodnika dla poszukujących prawdy i sensu.

Oczywiście można zadać pytanie, czy tego rodzaju apologetyka w Kościele jeszcze ma sens. Pytanie szczególnie ważne tu i teraz, bo, jak napisał jeden z redaktorów katolickiego dziennika internetowego “Nuova Bussola”, dzisiaj już “Apologetyka umarła”. Słowo to jest dziś jakby zapomniane i niemodne, gdy zdaniem Messoriego z Watykanu płynie przekaz, że od doktryny ważniejsza jest dobroczynność, a od teorii ważniejsze jest ewangeliczne działanie. Messori przypomina, że bez apologetyki nie ma autentycznej wiary. Apologetyka to rozumowa świadomość wiary oraz uzasadnionych logicznie i moralnie motywów, żeby ją przyjąć i za nią pójść, nawet narażając się na ofiary. Źródłem tej wiary jest między innymi znajomość rzetelnej wiedzy o historii Kościoła, który jest mistycznym ciałem Chrystusa. Odkłamanie tych dziejów chrześcijańskiej cywilizacji ma dziś ogromne znaczenie.

Autor wskazuje, że “apologetyka oznacza robienie użytku z wielkiego daru od Boga. On dał nam rozum, który dopytuje, bada, uściśla i w razie potrzeby broni. Rozum bada powody, aby zaufać prawdzie Ewangelii. Apologetyka to argumentacja, że wiara nie tylko może współistnieć z rozumem, ale w nim może odkryć powody, przyczyny wyznawania wiary Chrystusowej. Może dowieść, że otwarcie na Tajemnice nie jest irracjonalnym skokiem w mrok, lecz odkryciem i akceptacją wyższej rzeczywistości”.

Messori wskazuje także na ogromne znaczenie świadectw konwertytów, ludzi nawróconych, dla których odkrywanie prawd wiary nie było naturalną sytuacją w okresie dorastania i dojrzałości. Bardzo często właśnie to nie dziedziczone w rodzinie, ale doświadczalne i rozumowe odkrycie prawdy wiary katolickiej sprawiło, że stali się oni dobrymi apologetami Ewangelii. Jako przykład autor przywołuje książkę znanej dziennikarki Milly Gualteroni, której autobiograficzna książka “Wyrwana z czeluści. Od psychotropów do wiary” jest przykładem niezwykle sugestywnej apologetyki ze strony konwertyty. To opowieść kobiety w pełni „wyzwolonej” w sensie obyczajowym oraz intelektualnym. Gualteroni sprzed nawrócenia to dziennikarka celebrytka, postnowoczesna racjonalistka, dumna z laickiej kultury, która uwolniła ją z więzów tradycyjnych zasad moralnych. A jednocześnie samotność i brak poczucia głębszego sensu życia doprowadza ją do kolejnych prób samobójczych oraz głębokiego uzależnienia od leków psychotropowych. Ratunek odnalazła na drodze powrotu do religii, do małego rodzinnego miasteczka i do prawdy, którą odnalazła w Kościele katolickim. Takie świadectwa we współczesnej epoce są szczególnie cenne i często przemawiają do serc i umysłów ludzi zagubionych. Messori przywołuje napomnienie psalmisty, który mówi do nas słowami: “Początkiem mądrości jest bojaźń Pana”. Świadomość własnej słabości, która pojawia się w chwili upadku i zrzucenia zasłony własnej pychy.

Przeczytaj. Podaj dalej.

OGLĄDAJ TAKŻE: