Najdłuższa niedziela w roku – Oktawa Wielkanocy

Gdyby zapytać kogoś, który dzień w ciągu roku jest najdłuższy, zapewne odpowiedziałby, że chodzi o przesilenie letnie. I miałby rację, gdybyśmy brali pod uwagę jedynie naturalne czynniki. W perspektywie wiary, zwłaszcza katolickiej liturgii, najdłużej trwa jednak… Wielkanoc.

Święta, święta i po świętach… Wielkanocny Poniedziałek jest dniem, w którym wielu polskich domach pada to klasyczne zdanie. Nie jest one jednak prawdziwe. Do Niedzieli Miłosierdzia Bożego trwa bowiem Oktawa Wielkanocy. W liturgicznej praktyce oznacza to trwającą osiem dni Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego, ponieważ każdy z poszczególny dni posiada właśnie taką rangę.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Tej właśnie nocy Chrystus skruszył więzy śmierci

Pełnia radości

Z czego wynika takie rozwiązanie? Wielkanocna radość jest zbyt ogromna, żeby zmieścić ją w jednym dniu. Dlatego rozciąga się ona na osiem dni. Przez ten czas trwa celebracja Zmartwychwstania Pańskiego, „tego dnia” (haec dies), bez którego „daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara” (1 Kor 15,14). Każdy dzień jest dniem świątecznym, dniem Zmartwychwstania, któremu muszą ustąpić miejsca wszystkie inne celebracje. Z tego powodu codziennie mówi się lub śpiewa Gloria i Credo, a w części parafii również Sekwencję Wielkanocną. Kapłan, kończąc Mszę Świętą, do słów rozesłania wiernych dodaje „Alleluja, alleluja”. W piątek w Oktawie Wielkanocy nie obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych. Jeżeli w tym czasie w kalendarzu liturgicznym wypada uroczystość, należy przenieść ją na inny termin.

Praktyka „rozciągania w czasie” święta nie jest wcale nowym zwyczajem. Znamy ją już z biblijnych opisów Paschy żydowskiej (por. Wj 12,14-16). Kościół kontynuuje tę tradycję, ponieważ dla chrześcijan to Chrystus jest Paschą (por. 1 Kor 5,7-8). Oktawa Wielkanocy jest najstarsza, pochodzi już z III wieku. Podczas niej odbywały się nabożeństwa i katechezy dla nowo ochrzczonych dorosłych.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Bogata symbolika

W zreformowanym kalendarzu liturgicznym po II Soborze Watykańskim w Kościele katolickim przetrwały jedynie dwie oktawy: Bożego Narodzenia i Wielkanocy. Jedynie ta druga ma tzw. pierwszą rangę, czyli znosi wszystkie inne święta i posty, zachowując charakter uroczystości liturgicznej. Pozostaje pytanie, dlaczego osiem dni? Takie rozwiązanie pozwala doświadczyć innej rachuby czasu. Przez powtarzające się nabożeństwa, oficja liturgii godzin, powtarzane teksty, rozważanie jednej tajemnicy, jeden dzień trwa przez kolejnych siedem. Dzień ósmy jest również symbolem końca świata i wieczności.

Ostatnim dniem oktawy jest Biała Niedziela. W ten dzień w Rzymie ochrzczeni podczas Wigilii Paschalnej neofici, odziani w białe szaty. Dzisiaj jest to Niedziela Miłosierdzia Bożego. Święto ustanowił dla całego Kościoła św. papież Jan Paweł II w dniu kanonizacji s. Faustyny Kowalskiej 30 kwietnia 2000 roku na podstawie objawień Jezusa Miłosiernego.

Okres wielkanocny w Kościele katolickim nie kończy się jednak wraz z końcem oktawy, ale trwa aż do uroczystości Zesłania Ducha Świętego. W sumie jest to 50 dni (odniesienie do żydowskiej Pięćdziesiątnicy). W okresie wielkanocnym, czyli od Wigilii Paschalnej do Niedzieli Zesłania Ducha Świętego, zamiast modlitwy „Anioł Pański” o godz. 12.00, odmawia się tradycyjnie modlitwę Regina Coeli, co oznacza dosłownie „Królowo Nieba, wesel się”. Są to pierwsze słowa antyfony ku czci Najświętszej Maryi Panny.