“Barbarzyństwo charakteryzuje się tym, że traktujemy niemowlęta jak uciążliwość”. Przemówienia Trumpa i Vance’a

W ostatnich dniach odbyły się dwa ważne Marsze dla Życia. Najpierw 18 stycznia w Paryżu, a zaraz potem drugi 23 stycznia w Waszyngtonie. Obydwa znaczące i bardzo liczne. W Waszyngtonie zebrało się wiele ponad 100 tysięcy uczestników. W jednym i drugim przypadku większość to młodzież.  Na Marsz w Paryżu zapraszał m.in. biskup Wersalu. Na Marsz w Waszyngtonie swój list przesłał Ojciec Święty, a do uczestników przemówili również prezydent Donald Trump i wiceprezydent J.D. Vance. Dwa główne tematy w jednym i drugim Marszu to godność człowieka i ochrona życia. Od poczęcia do naturalnej śmierci. Przeciw aborcji i eutanazji. We Francji marsz odniósł spektakularny sukces. 2 dni po Marszu, Senat blokuje  ustawę o eutanazji, choć wydawało się że nic jej już nie zatrzyma.

Przesłanie Donalda Trumpa, wygłoszone podczas 53. Marszu dla Życia:

4 lipca 1776 roku nasza Deklaracja Niepodległości słusznie potwierdziła, że ​​każdy człowiek jest obdarzony przez Boga Wszechmogącego niezbywalnym prawem do życia. Przez ostatnie 250 lat nasze przywiązanie do tej prawdy było źródłem naszej siły i fundamentem naszej wielkości – i pomogło Ameryce pozostać największą siłą sprawiedliwości i ludzkiego rozwoju w historii świata. W Narodowym Dniu Świętości
Życia Ludzkiego odnawiamy nasze niezłomne zobowiązanie do pielęgnowania kultury, która szanuje, broni i pielęgnuje przyrodzoną godność i nieskończoną wartość każdej cennej ludzkiej duszy.

Dziś mija 53. rocznica wyroku w sprawie Roe przeciwko Wade, moralnego i konstytucyjnego okrucieństwa, które uciszyło naród amerykański i pozbawiło stany prawa do ochrony nienarodzonych dzieci. Na szczęście, w czerwcu 2022 roku Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych naprawił tę katastrofalną decyzję i
dziesięciolecia nadużyć sądowych ze strony lewicy, przywracając Amerykanom prawo do aborcji na szczeblu stanowym. Podczas mojej pierwszej kadencji byłem dumny, że mianowałem trzech sędziów pomocniczych, którzy odnieśli to triumfalne zwycięstwo dla życia, wolności i amerykańskiej demokracji.

Po powrocie do Stanów Zjednoczonych jako 47. prezydent, podjąłem zdecydowane działania, aby chronić nienarodzone dzieci i przywrócić kulturę, która bez skrępowania podtrzymuje świętość życia. Z dumą wdrożyłem poprawkę Hyde’a i przywróciłem politykę miasta Meksyk, kładąc kres finansowaniu aborcji z pieniędzy podatników zarówno w kraju, jak i za granicą. Ułaskawiłem również 23 aktywistów pro-life, którzy byli niesprawiedliwie prześladowani i ścigani przez Departament Sprawiedliwości (DOJ), wykorzystując ich jako broń do praktykowania wiary i życia zgodnego z sumieniem. Pod moim kierownictwem DOJ prowadzi obecnie dochodzenie w sprawie wykorzystywania rządu jako broni przeciwko chrześcijanom i wierzącym Amerykanom.

Zeszłego lata z dumą podpisałem również ustawę One Big Beautiful Act, monumentalne zwycięstwo dla amerykańskiego życia i rodzin, które rozszerza ulgę podatkową na dzieci, poprawia dostęp do opieki nad dziećmi, ustanawia stałą ulgę podatkową na płatne urlopy, chroni Medicaid przed finansowaniem przez duże placówki aborcyjne i tworzy konta Trumpa dla noworodków z myślą o przyszłości naszego kraju. Moja administracja jest również zaangażowana we wspieranie polityk, które zachęcają do adopcji, promują opiekę zastępczą oraz chronią kobiety w ciąży i matki. Na każdym szczeblu rządu federalnego moja administracja odważnie promuje polityki, które chronią najsłabszych spośród nas i sprzyjają
rozwojowi i sukcesowi amerykańskich rodzin.

Dziś wyznajemy odwieczną prawdę, że każdy człowiek został stworzony na święty obraz i podobieństwo Boga, obdarzony nieskończoną wartością i nieograniczonym potencjałem. Oddajemy hołd bohaterskim liderom, rodzicom, uczniom i zwykłym obywatelom – w tym tym, którzy zgromadzili się w ten weekend na Marszu dla Życia w Waszyngtonie – którzy odważnie stanęli w obronie najsłabszych i zabrali głos tym, którzy nie są w stanie sami się bronić. Jako prezydent, obiecuję zawsze być głosem tych, którzy głosu nie mają i nigdy nie ustać w walce o ochronę przyrodzonej godności każdego dziecka, narodzonego i nienarodzonego.

Dziś wzywam naród amerykański, aby przyłączył się do mnie w poszanowaniu godności każdego ludzkiego życia, w tym tych jeszcze nienarodzonych, w dalszej opiece nad kobietami w nieplanowanych ciążach oraz w zapewnieniu bardziej znaczącego wsparcia dla adopcji i opieki zastępczej, aby każde dziecko mogło mieć kochający dom. Na koniec proszę każdego obywatela tego wspaniałego narodu, aby
wsłuchał się w milczenie pokolenia, które nam odebrano, a następnie podniósł głos w imieniu wszystkich osób dotkniętych aborcją, zarówno tych widzialnych, jak i niewidzialnych.

Na Marszu obecny był wiceprezydent JD Vance. Po ogłoszeniu, że jego żona jest w ciąży z czwartym dzieckiem, powiedział między innymi:

Musimy jasno powiedzieć: nie możemy pozostać neutralni; nasz kraj nie może pozostać obojętny na los przyszłych pokoleń. Pomyślcie: co ostatecznie nadaje sens i cel Stanom Zjednoczonym Ameryki? Każda cywilizacja musiała odpowiedzieć na to pytanie. Maszerujemy dzisiaj, ponieważ macie odpowiedź na to pytanie, o to, jaką cywilizacją jesteśmy, jaką cywilizacją się staniemy w przyszłości.

W starożytnym świecie pogańskim porzucanie dzieci było powszechne; wśród Majów praktykowano składanie ich w ofierze. Barbarzyństwo polega na traktowaniu niemowląt jako utrapienia, którego należy się pozbyć, a nie jako błogosławieństwa, które należy pielęgnować. Dziedzictwo naszej cywilizacji jest jednak zupełnie inne, gdyż, jak głosi Pismo Święte, każde życie jest cudownie i godnie podziwu stworzone
przez naszego Stwórcę.

Marsz dla Życia […] to nie tylko kwestia polityczna […]. Chodzi o to, czy pozostaniemy cywilizacją pod władzą Boga, czy też ostatecznie powrócimy do pogaństwa, które dominowało w przeszłości. Dziś skrajna lewica w tym kraju mówi naszym młodym ludziom, że małżeństwo i dzieci to przeszkody, że zachęcanie
młodych ludzi do zakładania rodzin jest nieodpowiedzialne, a nawet niemoralne z powodu „zmian klimatycznych” lub z innych powodów. Mówią nam, że samo życie jest ciężarem, ale my, którzy uczestniczymy w tym marszu… wiemy, że to kłamstwo. Wiemy, że życie jest darem, wiemy, że dzieci są cenne, ponieważ je znamy, kochamy i widzimy, jak mogą odmienić nasze rodziny.

Wiemy, że rodzina to nie tylko źródło wielkiej radości, ale także część Bożego planu dla mężczyzn i kobiet – planu, który obejmuje naszą rodzinę, nasze sąsiedztwo, naszą społeczność i same Stany Zjednoczone Ameryki. I wiemy, że traktowanie każdego z godnością nie zawsze jest łatwe, nie zawsze jest praktyczne, ale jest słuszne.

Niektórzy z was mogą pamiętać, że w moim zeszłorocznym przemówieniu powiedziałem, że jedną z rzeczy, których najbardziej pragnę dla Stanów Zjednoczonych Ameryki, jest większa liczba rodzin i więcej dzieci. Niech więc zostanie to zapisane w archiwach: macie wiceprezydenta, który praktykuje to, co
głosi.