W ostatnich latach amerykańskie debaty na temat aborcji wydają się zdominowane przez zwolenników nieograniczonego dostępu do niej. Jednak nowe dane wskazują na niespodziewaną zmianę, szczególnie wśród najmłodszych pokoleń. Według raportu Daily Signal i sondażu Gallupa z 2025 roku, poglądy pro-life zyskują na popularności wśród osób w wieku 18–29 lat.
Wzrost poparcia wśród młodych
Badania Gallupa oraz innych instytutów pokazują, że odsetek młodych dorosłych identyfikujących się jako „pro-life” wzrósł do około 37% w 2025 roku. To skok o 8–11 punktów procentowych w porównaniu z latami 2022–2023. Jednocześnie poparcie dla aborcji legalnej „w każdych okolicznościach” spadło o 10–14 punktów procentowych. Jak podaje LifeSiteNews, młodzi Amerykanie coraz częściej postrzegają aborcję jako kwestię moralną, zbliżoną do zabójstwa nienarodzonego dziecka.
Ta zmiana następuje mimo intensywnej kampanii medialnej. Od uchylenia wyroku Roe przeciwko Wade w 2022 roku główne media alarmują, że prawa pro-life „zabijają kobiety”. Mimo to nastroje pro-life pozostają stabilne, a nawet nieznacznie rosną – co podkreślił statystyk Michael New: „Pomimo nawału krytyki, poglądy pro-life są zadziwiająco odporne”.
Wyzwania mimo optymizmu
Nie brakuje jednak przeszkód. W większości referendów aborcyjnych (z wyjątkiem Nebraski, Dakoty Południowej i Florydy) wygrywają aktywiści pro-choice. Kluczowe jest przekonanie, że ochrona prawna nienarodzonych to nie tylko moralny obowiązek, ale realna polityka.
Dodatkowym problemem jest sieć dystrybucji pigułek aborcyjnych, wprowadzona za prezydentury Bidena pod pretekstem pandemii COVID-19. Pozwala ona na wysyłkę leku pocztą z proaborcyjnych stanów (jak Kalifornia czy Nowy Jork) nawet do antyaborcyjnych (jak Teksas czy Luizjana). Administracja Trumpa, mimo nacisków grup pro-life, nie uchyliła tej polityki. Badania wskazują na poważne skutki uboczne pigułki – w grupie ponad 865 tys. pacjentek aż 11% doświadczyło ciężkich powikłań (Catholic News Agency).
Ruch pro-life działa w warunkach nierównej gry: aktywiści proaborcyjni korzystają z milionów dolarów darmowego przekazu medialnego, podczas gdy dowody na szkodliwość aborcji (np. skutki pigułki) są marginalizowane.
Perspektywy na przyszłość
Stabilność, a nawet lekki wzrost poparcia pro-life po latach dezinformacji, świadczy o solidnych podstawach ruchu. Szczególnie obiecujący jest trend wśród młodych – sygnał, że zmiana kulturowa jest możliwa. Jak zauważa analiza European Conservative, mimo medialnej dominacji pro-choice, realna większość pro-life staje się osiągalna.
Te dane dają nadzieję na dalsze zwycięstwa, choć droga do pełnej ochrony życia jest jeszcze daleka.

