Pięć lat po kontrowersyjnej legalizacji eutanazji w Hiszpanii prawo to zbiera coraz mroczniejsze żniwo. Najnowsza tragedia – 25-letnia sparaliżowana kobieta, której ojciec bezskutecznie błaga sądy o ratunek – obnaża absurd “autonomii wyboru”, gdy trauma psychiczna zaciemnia rozum. Decyzja Sądu Najwyższego z 21 stycznia 2026 r. to kolejny cios w godność życia, faworyzujący śmierć nad opieką.
Dramatyczna historia: samobójstwo, paraliż i “prawo do śmierci”
W 2022 r. młoda Hiszpanka, w akcie desperacji, wyskoczyła z piątego piętra. Sparaliżowana i naznaczona problemami psychicznymi, dziś żąda eutanazji. Jej ojciec alarmuje: depresja i trauma uniemożliwiają “swobodną i świadomą decyzję”. Argumenty te zignorowały dwa sądy niższej instancji, a Sąd Najwyższy 21 stycznia odrzucił apelację jako “niedopuszczalną”, pomijając nawet wady proceduralne.
Nie rozstrzygnięto wniosku o wstrzymanie procedury – ta decyzja należy do innego sądu. Adwokaci ojca zapowiadają skargę do Trybunału Konstytucyjnego, a jeśli trzeba – do Strasburga. To desperacka obrona przed prawem, które zbyt łatwo otwiera drzwi śmierci.
Pięć lat “postępu”: od dewaluacji życia do pułapki psychicznej
Ustawa z 2021 r., forsowana przez lewicowy rząd PSOE, obiecywała ulgę w cierpieniu. Rzeczywistość? Ponad 600 eutanazji w pięć lat, w tym wśród młodych z depresją czy niepełnosprawnością. “Efekt pochyłości” działa w najlepsze: z nieuleczalnych chorób przeszliśmy do “cierpienia psychicznego”, zagrażając najbardziej wrażliwym. Katolickie Episkopat Hiszpanii ostrzegał od początku – to zamach na świętość życia, sprzeczny z Ewangelią i ludzką godnością.
Krytycy wskazują: eutanazja nie leczy, lecz likwiduje problem, kosztem słabych. W kraju, gdzie wiara katolicka kształtowała kulturę przez wieki, państwo promuje kulturę śmierci, ignorując rodziny i nadzieję na terapię.
Ratunek możliwy? Walka ojca jako symbol oporu
Ojciec nie poddaje się – jego batalia przypomina, że życie warte jest walki, nawet w cierpieniu. Jeśli środki tymczasowe zadziałają, eutanazja może zostać wstrzymana. Sprawa trafi prawdopodobnie do Trybunału Konstytucyjnego, eksponując pęknięcia w ustawie: brak ochrony przed manipulacją psychiczną i rola bliskich.
Po pięciu latach Hiszpania musi się zmierzyć z pytaniem: czy “prawo do śmierci” to naprawdę prawo, czy raczej pułapka na zranione dusze? Czas na refleksję i powrót do wartości życia.

